Młody – KOSA

Ten wpis się zbiega z moją wizytą u miejscowego barbera, czyli w berbernicy. I pięknie, bo kartka pojechała do mojego brata – znanego co najmniej w Żorach golibrody.

Wczoraj podszedłem się umówić bo to dosłownie 2 kroki od miejsca, gdzie mamy obecnie dom. Okazało się, że wylądowałem w zeszycie na następny dzień: „tomorrow”. Z godzinami już nie było tak łatwo się dogadać, więc po prostu mi wypisał w tymże zeszycie 10h-15h i 17h-20h. Wziąłem późne popołudnie i poszedłem o 17:00. Strzyżenie i clean shave. Darko przyjął mnie i zaraz jak zaczął wysiadły korki. Uwielbiam takie akcje. Jeden telefon i wszystko gra. Według Młodego gościu działa bardzo oldskulowo. Polecam gościa bardzo, mimo że praktycznie nie da się z nim dogadać po angielsku.

Aha, kosa to jeden z wielu fałszywych przyjaciół między naszymi pięknymi słowiańskimi językami i znaczy zwyczajnie „włosy”.

This post coincides with my visit to a local barbershop, or to a barbernica. And that is just great, because this card is going to my brother – a well-known barber – at least in Żory, that is.

Yesterday, I approached the shop to make an appointment because it was literally 2 steps from the place where we now make our home. It turned out that I landed in a notebook for the next day: “tomorrow,” the guy muttered. It wasn’t so easy to get along with the hours, so he just wrote “10h-15h” and “17h-20h” in his notebook. I went for the late afternoon time slot at 5 pm. Hair cut and clean shave.

His name is Darko and as soon as he started the lights went off. I love it when something like this happens, so I was just sitting patiently and waiting for what he does next. After one phone call everything is back in order. According to my brother, Darko works VERY old school. I recommend the guy, though it is practically impossible to communicate with him in English.

Oh, and kosa is one of many false friends between our beautiful Slavic languages and simply means “hair”.